POCHODZENIE:
- zakup bezpośrednio od artysty
- kolekcja Beatrice Perry, USA

WYSTAWIANY:
- Wystawa indywidualna, Museum Schloss Morsbroich, Leverkusen, 1964



LITERATURA:
- Stefan Szydłowski, Wojciech Fangor. Przestrzeń jako gra, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2012, s. 140 (il.)
- Wystawa indywidualna, katalog wystawy, Museum Schloss Morsbroich, Leverkusen 1964, kat. 45 (il.)

Z dzisiejszej perspektywy łatwo dostrzec, jak nowatorska i niestandardowa była sztuka Wojciecha Fangora u progu szóstej dekady XX wieku. Na początku lat 60. na horyzoncie pojawiła się jednak zapowiedź zmian, a skostniały realizm socjalistyczny zdawał się stopniowo przemijać. Na salonach zaczynał dominować ekspresjonizm abstrakcyjny spod znaku malarstwa materii i taszyzmu, czy coraz popularniejszy informel, którego inicjatorem na polskim gruncie stał się zafascynowany sztuką francuską Tadeusz Kantor. Zapanowała moda na bezforemne, ekspresyjne obrazy, malowane poprzez wylewanie farby na płasko położone płótno. Powstawały asamblaże i dzieła o reliefowej strukturze, w których stosowano techniki spoza spektrum tradycyjnych środków wyrazu artystycznego. Mimo to, na początku lat 60., Wojciech Fangor zaczął myśleć o wyjeździe z komunistycznej Polski na stałe. Nowe tendencje okazały się niewystarczające. Od 1961 artysta mieszkał już poza Polską, początkowo w Europie – w Wiedniu, Paryżu, Berlinie, Londynie, zaś w latach 1966-98, dzięki wizie dla wybitnych artystów, w Stanach Zjednoczonych. „Nr51” powstał w 1963 roku, gdy artysta nie miał jeszcze w zwyczaju oznaczania swoich prac charakterystycznymi tytułami wskazującymi na nazwę pracowni, w której powstawały. Najwięcej prac oznaczonych jest literami „B” oraz „M” i pochodzą kolejno z pracowni w Berlinie oraz Madison. „Nr51” nie pozostawia za sobą żadnego oczywistego tropu, który wskazywałby na konkretne miejsce powstania. Jednak dzięki zachowanej korespondencji ze znaną marszandką Beatrice Perry można domyślać się, iż „Nr51” znalazł się w posiadaniu waszyngtońskiej Gres Gallery na początku lat 60.
Beatrice Perry była jedną z najważniejszych postaci dla przyszłej kariery Fangora na Zachodzie. Ta mieszkająca w Waszyngtonie miłośniczka sztuki i artystyczna opiekunka twórcy, prowadziła także własną działalność – wspomnianą już Gres Gallery. Miała również wkład w organizację bardzo istotnej dla środowiska polskich artystów wystawy – „50 Polish Painters” z 1961 roku. Autorem powyższej wystawy był kurator MoMA – Peter Selz, który prawdopodobnie pośredniczył w pierwszych kontaktach Perry i Fangora. To zapewne za jego sprawą w 1960 roku, w czasie swojej podroży do Polski, Perry odwiedziła mieszkającego w Warszawie Fangora. W jednym z wywiadów twórca wspominał współpracę z Gres Gallery: „[Pomogła mi – przyp. red.] Beatrice Perry, marszandka z Waszyngtonu. W 1960 r. specjalnie przyleciała do Polski. Bardzo jej się podobało to, co robię. Namawiała mnie, żebym pracował w USA, bo tam takie awangardowe rzeczy budzą zainteresowanie. Jak już byłem w zachodniej Europie, załatwiła mi dwa ważne stypendia. Uratowały mnie przed klęską finansową. Na Zachodzie często z dnia na dzień nie miałem z czego żyć. Dopiero kiedy zostałem imigrantem w USA, dostałem stałą posadę wykładowcy na uniwersytecie i miałem pierwsze stałe dochody. (...) Miałem amerykański kontrakt na pięć lat. Dla mojej marszandki Beatrice Perry miałem malować 30 obrazów rocznie. Dostawałem za to miesięczną pensję, z której żyliśmy z żoną. To ważne, bo w Paryżu nikt nie chciał kupować malowanych przeze mnie kół. Uważano, że to nie sztuka, tylko jakaś gra optyczna”(Wojciech Fangor, Afera o drugą linię. Rozmawiał Janusz Miliszkiewicz, „Wysokie obcasy”, 26.10.2012).
„Nr51” stanowi zapowiedź koncentrycznych, kolorowych kręgów, które staną się najbardziej rozpoznawalnym motywem dla Fangora w II połowie lat 60. Na płótnie z 1963 roku przestrzeń została zorganizowana wertykalnie, natomiast oś i ciężar obrazu przesunięto w stronę prawej krawędzi. W tym przypadku artysta zrezygnował z ujęcia centralnego, a środek obrazu stanowi prosta linia, która niczym pryzmat rozszczepia intensywny pas czerwieni na podobne barwy. Fangor w swojej sztuce szedł w kierunku wykonywania miękkich przejść między kolorami i zatracania granic poszczególnych kształtów na obrazie. Jak pisze Stefan Szydłowski: „Fangor praktykował na swoich obrazach ‘bezkrawędziowość’ miękkiego zatracania się koloru aż do bólu oczu, ale nie dla niego samego jak to miało miejsce u op-artowskich artystów (co też sami przyznawali), lecz by znaleźć nowe środki wyrazu, adekwatniejsze nieokreśloności naszych czasów, których stawał się coraz bardziej świadomy” (Stefan Szydłowski, „Wojciech Fangor. Przestrzeń jako gra”, Kraków 2012, s. 133).

W czasie okupacji studiował prywatnie u Tadeusza Pruszkowskiego i Felicjana Szczęsnego Kowarskiego. Uzyskał dyplom w warszawskiej ASP w 1946. Na festiwal Młodzieży i Studentów w Warszawie wraz z Henrykiem Tomaszewskim zaprojektował dekorację przestrzenną w plenerze. Odtąd prace malarskie były realizowane w relacji do przestrzeni poza obrazem - jak w słynnym “Studium przestrzeni" z 1958 roku, poprzedzającym światowe realizacje environments. Instalacje malarskie z lat 50. i 60., złożone z kolorowych kontrastujących kręgów i fal, dotykały problemów optycznych i były bliskie sztuce op - art. Ukoronowaniem tego okresu była indywidualna wystawa w Guggenheim Museum w Nowym Jorku (1970). Prowadził działalność pedagogiczną na uniwersytetach w Anglii i USA. Jego prace znajdują się w największych kolekcjach na świecie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

10
Wojciech FANGOR (1922 Warszawa - 2015 Warszawa)

"#51", 1963 r.

olej/płótno, 78 x 78 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'FANGOR / #51 1963'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- zakup bezpośrednio od artysty
- kolekcja Beatrice Perry, USA

WYSTAWIANY:
- Wystawa indywidualna, Museum Schloss Morsbroich, Leverkusen, 1964



LITERATURA:
- Stefan Szydłowski, Wojciech Fangor. Przestrzeń jako gra, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2012, s. 140 (il.)
- Wystawa indywidualna, katalog wystawy, Museum Schloss Morsbroich, Leverkusen 1964, kat. 45 (il.)

Z dzisiejszej perspektywy łatwo dostrzec, jak nowatorska i niestandardowa była sztuka Wojciecha Fangora u progu szóstej dekady XX wieku. Na początku lat 60. na horyzoncie pojawiła się jednak zapowiedź zmian, a skostniały realizm socjalistyczny zdawał się stopniowo przemijać. Na salonach zaczynał dominować ekspresjonizm abstrakcyjny spod znaku malarstwa materii i taszyzmu, czy coraz popularniejszy informel, którego inicjatorem na polskim gruncie stał się zafascynowany sztuką francuską Tadeusz Kantor. Zapanowała moda na bezforemne, ekspresyjne obrazy, malowane poprzez wylewanie farby na płasko położone płótno. Powstawały asamblaże i dzieła o reliefowej strukturze, w których stosowano techniki spoza spektrum tradycyjnych środków wyrazu artystycznego. Mimo to, na początku lat 60., Wojciech Fangor zaczął myśleć o wyjeździe z komunistycznej Polski na stałe. Nowe tendencje okazały się niewystarczające. Od 1961 artysta mieszkał już poza Polską, początkowo w Europie – w Wiedniu, Paryżu, Berlinie, Londynie, zaś w latach 1966-98, dzięki wizie dla wybitnych artystów, w Stanach Zjednoczonych. „Nr51” powstał w 1963 roku, gdy artysta nie miał jeszcze w zwyczaju oznaczania swoich prac charakterystycznymi tytułami wskazującymi na nazwę pracowni, w której powstawały. Najwięcej prac oznaczonych jest literami „B” oraz „M” i pochodzą kolejno z pracowni w Berlinie oraz Madison. „Nr51” nie pozostawia za sobą żadnego oczywistego tropu, który wskazywałby na konkretne miejsce powstania. Jednak dzięki zachowanej korespondencji ze znaną marszandką Beatrice Perry można domyślać się, iż „Nr51” znalazł się w posiadaniu waszyngtońskiej Gres Gallery na początku lat 60.
Beatrice Perry była jedną z najważniejszych postaci dla przyszłej kariery Fangora na Zachodzie. Ta mieszkająca w Waszyngtonie miłośniczka sztuki i artystyczna opiekunka twórcy, prowadziła także własną działalność – wspomnianą już Gres Gallery. Miała również wkład w organizację bardzo istotnej dla środowiska polskich artystów wystawy – „50 Polish Painters” z 1961 roku. Autorem powyższej wystawy był kurator MoMA – Peter Selz, który prawdopodobnie pośredniczył w pierwszych kontaktach Perry i Fangora. To zapewne za jego sprawą w 1960 roku, w czasie swojej podroży do Polski, Perry odwiedziła mieszkającego w Warszawie Fangora. W jednym z wywiadów twórca wspominał współpracę z Gres Gallery: „[Pomogła mi – przyp. red.] Beatrice Perry, marszandka z Waszyngtonu. W 1960 r. specjalnie przyleciała do Polski. Bardzo jej się podobało to, co robię. Namawiała mnie, żebym pracował w USA, bo tam takie awangardowe rzeczy budzą zainteresowanie. Jak już byłem w zachodniej Europie, załatwiła mi dwa ważne stypendia. Uratowały mnie przed klęską finansową. Na Zachodzie często z dnia na dzień nie miałem z czego żyć. Dopiero kiedy zostałem imigrantem w USA, dostałem stałą posadę wykładowcy na uniwersytecie i miałem pierwsze stałe dochody. (...) Miałem amerykański kontrakt na pięć lat. Dla mojej marszandki Beatrice Perry miałem malować 30 obrazów rocznie. Dostawałem za to miesięczną pensję, z której żyliśmy z żoną. To ważne, bo w Paryżu nikt nie chciał kupować malowanych przeze mnie kół. Uważano, że to nie sztuka, tylko jakaś gra optyczna”(Wojciech Fangor, Afera o drugą linię. Rozmawiał Janusz Miliszkiewicz, „Wysokie obcasy”, 26.10.2012).
„Nr51” stanowi zapowiedź koncentrycznych, kolorowych kręgów, które staną się najbardziej rozpoznawalnym motywem dla Fangora w II połowie lat 60. Na płótnie z 1963 roku przestrzeń została zorganizowana wertykalnie, natomiast oś i ciężar obrazu przesunięto w stronę prawej krawędzi. W tym przypadku artysta zrezygnował z ujęcia centralnego, a środek obrazu stanowi prosta linia, która niczym pryzmat rozszczepia intensywny pas czerwieni na podobne barwy. Fangor w swojej sztuce szedł w kierunku wykonywania miękkich przejść między kolorami i zatracania granic poszczególnych kształtów na obrazie. Jak pisze Stefan Szydłowski: „Fangor praktykował na swoich obrazach ‘bezkrawędziowość’ miękkiego zatracania się koloru aż do bólu oczu, ale nie dla niego samego jak to miało miejsce u op-artowskich artystów (co też sami przyznawali), lecz by znaleźć nowe środki wyrazu, adekwatniejsze nieokreśloności naszych czasów, których stawał się coraz bardziej świadomy” (Stefan Szydłowski, „Wojciech Fangor. Przestrzeń jako gra”, Kraków 2012, s. 133).

W czasie okupacji studiował prywatnie u Tadeusza Pruszkowskiego i Felicjana Szczęsnego Kowarskiego. Uzyskał dyplom w warszawskiej ASP w 1946. Na festiwal Młodzieży i Studentów w Warszawie wraz z Henrykiem Tomaszewskim zaprojektował dekorację przestrzenną w plenerze. Odtąd prace malarskie były realizowane w relacji do przestrzeni poza obrazem - jak w słynnym “Studium przestrzeni" z 1958 roku, poprzedzającym światowe realizacje environments. Instalacje malarskie z lat 50. i 60., złożone z kolorowych kontrastujących kręgów i fal, dotykały problemów optycznych i były bliskie sztuce op - art. Ukoronowaniem tego okresu była indywidualna wystawa w Guggenheim Museum w Nowym Jorku (1970). Prowadził działalność pedagogiczną na uniwersytetach w Anglii i USA. Jego prace znajdują się w największych kolekcjach na świecie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.