W zaprezentowanej pracy "Maja naga" dostrzegalne są dwa niezwykle wyraźne źródła inspiracji. Pierwszym z nich jest niemiecki ekspresjonizm, który uobecnia się w klimacie obrazu - niepokojącym, lekko perwersyjnym nastroju, przez który przebija się nuta złowieszczości. Warto zauważyć, że Nacht-Samborski bezpośrednio zetknął się z tym nurtem oraz dokonaniami jego przedstawicieli w czasie swojej studenckiej wyprawy do Niemiec. Razem z Jankielem Adlerem niespełna 22-letni Nacht udał się do Berlina w 1920 roku. Miasto to wywarło ogromny wpływ na artystę. Młody malarz przyjeżdżając do Berlina, momentalnie znalazł się w centrum awangardowych eksperymentów. Biografowie Nachta zauważają, że to właśnie w trakcie swojego pobytu w Niemczech poznał m.in. Raoula Hausmanna - austriackiego dadaistę, organizatora wielu imprez artystycznych związanych z tym nurtem. Wszystko to odbyło się dzięki towarzyszącemu mu w podróży Adlerowi - artyście żydowskiego pochodzenia, obracającemu się w samym centrum lewicowo-awangardowym. Adler Artysta pod koniec lat 20. przebywał w Warszawie, a następnie tworzył i mieszkał w miejscach takich, jak Nowy Jork czy właśnie Berlin. Jednak krytycy podkreślają, że to nie kontakty towarzyskie zawarte w owym czasie przez Nachta-Samborskiego odcisnęły na młodym twórcy największe piętno. Dalekosiężne skutki zdaje się mieć raczej fakt poznania oraz obserwacji owej śmiałości sztuki, jej prześmiewczego oraz przedrzeźniającego charakteru, z którymi zetknął się Nacht-Samborski w Berlinie lat 20. Opisany nastrój artysta odtwarzał w swoich realizacjach poprzez niezwykłą kolorystykę, ale przede wszystkim poprzez ekspresjonistyczne pociągnięcia pędzlem. Na zaprezentowanej pracy zauważyć można niezliczone sposoby kładzenia farby - pasami, pasmami, maźnięciami, grubo kładzionymi liniami, nieraz niezwykle gęsto oraz grubo. Jednocześnie można dostrzec lekkie i prześwitujące fragmenty. Jak opisywała bogactwo kolorystyczne prac artysty Joanna Pollakówna: "(…) wyjątkowo bogate bywają zielenie o różnej temperaturze, od niebieskawych do żółtych, miejscami zgaszone, miejscami rozbudzone do blasku" (Joanna Pollakówna, Artur Nacht-Samborski, Muzeum Sztuki w Łodzi, październik - listopad 1989, Łódź, s. nlb). Drugim ważnym źródłem inspiracji dla artysty były dokonania europejskiego malarstwa. W połowie lat 20. Nacht, podobnie jak m.in. inny kapista Zygmunt Waliszewski, wpisał się swoją twórczością w ciąg przetworzeń tematów oraz wątków europejskiego malarstwa. Jedną z tych realizacji był "Akt z twarzą w cieniu" (ok. 1923), na którym artysta podejmuje obecny w malarstwie temat kobiecego aktu leżącego, podobnie jak czynili to Tycjan w przypadku "Venus z Prado", Goya przy "Mai nagiej" czy Manet w "Olimpii". Jak zauważa Joanna Pollakówna: "Ten malarz chętnie wraca do dawnych sposobów, chętnie podejmuje stare tematy. Odzywa się w nim zawsze żywa ciekawość świata, ludzi i możliwości malarstwa. Tak będzie do końca" (Joanna Pollakówna, ibidem). Źródeł fascynacji dawnymi mistrzami i ich dziełami także można doszukiwać się w wyprawie do Niemiec. Z Berlina artysta pisał do swojego profesora: "Kiedy oglądam te cuda, które Berlin nagromadził, wielkich Greków, Rembrandta, Goyę, sztukę gotycką, egipską, indyjską, rzeźbę murzyńską, to rozjaśnia mi się wiele korekt i coraz to nowych pięknych słów. Za to wszystko serdeczne Bóg zapłać (…). Widziałem na wystawach także bardzo wielu młodych malarzy, z których najbardziej podobał mi się jakiś Chagall, zdaje się Rosjanin, najprostszy i najgłębszy (…)" (http://rynekisztuka.pl/2018/01/30/artur-nacht-samborski/). W zaprezentowanej pracy Nacht-Samborski podejmuje temat aktu kobiecego spod pędzla hiszpańskiego malarza Francisa Goi. Polski artysta przedstawił kobiecą talię, jednakże pozbawił modelkę zarówno rąk, jak i twarzy, które zastąpił ekspresyjnymi pociągnięciami pędzla. Mimo tego wyczuwalne są, podobnie jak na obrazie Goi z końca XIX wieku, lubieżność, pewność siebie oraz brak poczucia wstydu.

Studiował w krakowskiej ASP w latach 1918-21 pod kierunkiem J. Mehoffer i W. Weissa. Naukę malarstwa kontynuował w Berlinie i Wiedniu. W 1924 wyjechał z kapistami do Paryża, gdzie przebywał do 1939 roku. W latach 1947-49 był profesorem w WSSP w Sopocie, a od 1949 do 1969 ASP w Warszawie. W początkowym okresie twórczości pozostawał pod wpływem ekspresjonizmu, nie był mu obojętny ruch formistyczny. Próbował połączyć w swych pracach twardość form geometrycznych z miękkością ludzkiego ciała czy kształtów roślinnych. W połowie lat dwudziestych istotną rolę w jego malarstwie zaczął odgrywać kolor traktowany z niezwykłym wyczuciem i zawsze harmonijnie zestrojony z przejrzystym układem kompozycyjnym. W poszukiwaniu właściwej miary dla sprzeczności, miary dla żywiołu życia i sztuki łączył artysta spontaniczny "rzut" doznania na płótno z logiką konstrukcji, najwyższą wrażliwość oka z głęboką kulturą, zmysłowe piękno z piękną myślą. Nacht niechętnie eksponował swe prace, wystawy indywidualnej nie miał nigdy. Dopiero w 1977 roku, na wielkiej pośmiertnej wystawie w warszawskim Muzeum Narodowym zaprezentowano kilkaset obrazów wybranych z ponad tysiąc obiektów liczącej pracownianej spuścizny artysty, ukazanej po raz pierwszy w sposób pełny i wszechstronny.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%. - Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

033
Artur NACHT-SAMBORSKI (1898 Kraków - 1974 Warszawa)

"Maja naga"

olej/papier, 99,5 x 74,5 cm (w świetle oprawy)

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Prace na Papierze: Sztuka Współczesna

21.02.2019

19:00

Niesprzedane
Cena wywoławcza:
Estymacja: 96 000 - 135 000 zł
Opłaty dodatkowe: droit de suite

W zaprezentowanej pracy "Maja naga" dostrzegalne są dwa niezwykle wyraźne źródła inspiracji. Pierwszym z nich jest niemiecki ekspresjonizm, który uobecnia się w klimacie obrazu - niepokojącym, lekko perwersyjnym nastroju, przez który przebija się nuta złowieszczości. Warto zauważyć, że Nacht-Samborski bezpośrednio zetknął się z tym nurtem oraz dokonaniami jego przedstawicieli w czasie swojej studenckiej wyprawy do Niemiec. Razem z Jankielem Adlerem niespełna 22-letni Nacht udał się do Berlina w 1920 roku. Miasto to wywarło ogromny wpływ na artystę. Młody malarz przyjeżdżając do Berlina, momentalnie znalazł się w centrum awangardowych eksperymentów. Biografowie Nachta zauważają, że to właśnie w trakcie swojego pobytu w Niemczech poznał m.in. Raoula Hausmanna - austriackiego dadaistę, organizatora wielu imprez artystycznych związanych z tym nurtem. Wszystko to odbyło się dzięki towarzyszącemu mu w podróży Adlerowi - artyście żydowskiego pochodzenia, obracającemu się w samym centrum lewicowo-awangardowym. Adler Artysta pod koniec lat 20. przebywał w Warszawie, a następnie tworzył i mieszkał w miejscach takich, jak Nowy Jork czy właśnie Berlin. Jednak krytycy podkreślają, że to nie kontakty towarzyskie zawarte w owym czasie przez Nachta-Samborskiego odcisnęły na młodym twórcy największe piętno. Dalekosiężne skutki zdaje się mieć raczej fakt poznania oraz obserwacji owej śmiałości sztuki, jej prześmiewczego oraz przedrzeźniającego charakteru, z którymi zetknął się Nacht-Samborski w Berlinie lat 20. Opisany nastrój artysta odtwarzał w swoich realizacjach poprzez niezwykłą kolorystykę, ale przede wszystkim poprzez ekspresjonistyczne pociągnięcia pędzlem. Na zaprezentowanej pracy zauważyć można niezliczone sposoby kładzenia farby - pasami, pasmami, maźnięciami, grubo kładzionymi liniami, nieraz niezwykle gęsto oraz grubo. Jednocześnie można dostrzec lekkie i prześwitujące fragmenty. Jak opisywała bogactwo kolorystyczne prac artysty Joanna Pollakówna: "(…) wyjątkowo bogate bywają zielenie o różnej temperaturze, od niebieskawych do żółtych, miejscami zgaszone, miejscami rozbudzone do blasku" (Joanna Pollakówna, Artur Nacht-Samborski, Muzeum Sztuki w Łodzi, październik - listopad 1989, Łódź, s. nlb). Drugim ważnym źródłem inspiracji dla artysty były dokonania europejskiego malarstwa. W połowie lat 20. Nacht, podobnie jak m.in. inny kapista Zygmunt Waliszewski, wpisał się swoją twórczością w ciąg przetworzeń tematów oraz wątków europejskiego malarstwa. Jedną z tych realizacji był "Akt z twarzą w cieniu" (ok. 1923), na którym artysta podejmuje obecny w malarstwie temat kobiecego aktu leżącego, podobnie jak czynili to Tycjan w przypadku "Venus z Prado", Goya przy "Mai nagiej" czy Manet w "Olimpii". Jak zauważa Joanna Pollakówna: "Ten malarz chętnie wraca do dawnych sposobów, chętnie podejmuje stare tematy. Odzywa się w nim zawsze żywa ciekawość świata, ludzi i możliwości malarstwa. Tak będzie do końca" (Joanna Pollakówna, ibidem). Źródeł fascynacji dawnymi mistrzami i ich dziełami także można doszukiwać się w wyprawie do Niemiec. Z Berlina artysta pisał do swojego profesora: "Kiedy oglądam te cuda, które Berlin nagromadził, wielkich Greków, Rembrandta, Goyę, sztukę gotycką, egipską, indyjską, rzeźbę murzyńską, to rozjaśnia mi się wiele korekt i coraz to nowych pięknych słów. Za to wszystko serdeczne Bóg zapłać (…). Widziałem na wystawach także bardzo wielu młodych malarzy, z których najbardziej podobał mi się jakiś Chagall, zdaje się Rosjanin, najprostszy i najgłębszy (…)" (http://rynekisztuka.pl/2018/01/30/artur-nacht-samborski/). W zaprezentowanej pracy Nacht-Samborski podejmuje temat aktu kobiecego spod pędzla hiszpańskiego malarza Francisa Goi. Polski artysta przedstawił kobiecą talię, jednakże pozbawił modelkę zarówno rąk, jak i twarzy, które zastąpił ekspresyjnymi pociągnięciami pędzla. Mimo tego wyczuwalne są, podobnie jak na obrazie Goi z końca XIX wieku, lubieżność, pewność siebie oraz brak poczucia wstydu.

Studiował w krakowskiej ASP w latach 1918-21 pod kierunkiem J. Mehoffer i W. Weissa. Naukę malarstwa kontynuował w Berlinie i Wiedniu. W 1924 wyjechał z kapistami do Paryża, gdzie przebywał do 1939 roku. W latach 1947-49 był profesorem w WSSP w Sopocie, a od 1949 do 1969 ASP w Warszawie. W początkowym okresie twórczości pozostawał pod wpływem ekspresjonizmu, nie był mu obojętny ruch formistyczny. Próbował połączyć w swych pracach twardość form geometrycznych z miękkością ludzkiego ciała czy kształtów roślinnych. W połowie lat dwudziestych istotną rolę w jego malarstwie zaczął odgrywać kolor traktowany z niezwykłym wyczuciem i zawsze harmonijnie zestrojony z przejrzystym układem kompozycyjnym. W poszukiwaniu właściwej miary dla sprzeczności, miary dla żywiołu życia i sztuki łączył artysta spontaniczny "rzut" doznania na płótno z logiką konstrukcji, najwyższą wrażliwość oka z głęboką kulturą, zmysłowe piękno z piękną myślą. Nacht niechętnie eksponował swe prace, wystawy indywidualnej nie miał nigdy. Dopiero w 1977 roku, na wielkiej pośmiertnej wystawie w warszawskim Muzeum Narodowym zaprezentowano kilkaset obrazów wybranych z ponad tysiąc obiektów liczącej pracownianej spuścizny artysty, ukazanej po raz pierwszy w sposób pełny i wszechstronny.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%. - Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.