POCHODZENIE:
- zakup bezpośrednio od artysty
- kolekcja prywatna, Warszawa

WYSTAWIANY:
- Od znaków do strusi, Galeria Promocyjna, Warszawa, 2001-2002
- Kilka wątków, Muzeum Górnośląskie, Bytom, 2005

LITERATURA:
- A. Gniotek, Każdy maluje po swojemu, "Dzień dobry", nr 1 (11 I), 2002, s. 12 (il.)
- Kilka wątków, katalog wystawy, Muzeum Górnośląskie, Bytom 2005 (il.)
- Magdalena Łukaszewska, Anna Drewska, “Na rynku malowane”, “Newsweek”, 7.08.2005, s. 89 (il.)
- Jarosław Modzelewski. Obrazy 1977-2006, red. Jan Michalski, Galeria Zderzak, Kraków 2006, kat. 365, s. 211 (il.)

„W obrazie z iluzją przestrzeni może pojawić się potrzeba czegoś więcej. (…) Czy podążać systematycznie, w duchu tradycji, czy ją odrzucić i zaufać intuicji, wyczuciu. A może mieszać te drogi, w jakich proporcjach?” – JAROSŁAW MODZELEWSKI

W 2001 roku, kiedy powstał obraz „Palacz”, Jarosław Modzelewski kupił posiadłość pod Czerwińskiem nad Wisłą. Był to moment, w którym artysta zmierzył się z „prawdziwym” pejzażem: na jego obrazach pojawia się rzeka, rybacy, wschody i zachody słońca. Malowane temperami prace osadzone są w realistycznej konwencji, z podziałem na wyraźne plany. Tworząc obrazy, artysta sięgnął po pomoc fotografii, która utrwalała spojrzenie, pełniąc zarazem rolę pośrednika.
W ten sposób autor „Palacza” przepracował swoje otoczenie, w charakterystyczny sposób obchodząc się z przestrzenią. Owa przestrzeń, początkowo wypełniona architekturą, otworzyła się na naturę wraz z nabyciem posiadłości. Modzelewskiego inspirowało łagodne rozlewisko rzeki, zza której wyłaniał się las Puszczy Kampinoskiej; XII-wieczny klasztor górujący nad Czerwińskiem, stare cmentarne krzyże. Taką wiejską sielskością emanuje prezentowany obraz, zaklęty w czasie moment ciszy, samotnej zadumy człowieka nad przyrodą. Zresztą w pejzażach Jarosława Modzelewskiego zawsze wyczuwalna jest ludzka obecność. Rybak, duchowny, pacjent, chłopiec, dziewczynka, przechodzień – pejzaż Modzelewskiego nigdy nie jest pusty. Zdaje się, że jest, jak u wielkich romantyków, miejscem wędrówki ducha. Obserwując wnikliwie jego dorobek, Jarosław Modzelewski jawi się jako malarz umiaru. Obce mu są radykalne pozycje, które zajmowali artyści jego pokolenia. Być może właśnie „nowoczesność” skłoniła go do rozpoczęcia dialogu z tradycją. W latach 90. sięgnął po temat martwych natur, malarstwo dwudziestolecia międzywojennego, a potem motyw wiślanych pejzaży, zawsze z głęboką świadomością drogi rozwoju malarstwa. Ten egzystencjalny realizm to malarstwo bez ambicji rewolucyjnych, a mimo to stanowiące jedno z najważniejszych odniesień końca XX i początku XXI wieku w Polsce.

Studiował na warszawskiej ASP - w 1980 roku obronił dyplom z malarstwa w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Był współzałożycielem Gruppy, z którą wystawiał w latach 1983-92. W tym też okresie w obrazach artysty znajdują odbicie wydarzenia, którymi żyła Polska. Jest uważany za jedną z głównych postaci "Ekspresji lat 80.". W latach 1986-89 tworzył obrazy figuralne, których forma (kolor, modelunek, perspektywa) odpowiadała zasadom realizmu, jednak charakterystyka postaci, a zwłaszcza sytuacji, w jakich były one przedstawiane, odznaczała się drażniącą niezwykłością. Artysta uzyskiwał ten efekt np. przez dublowanie figur (Fotograf. Fotograf, 1986), ujmowanie postaci w sytuacji niepewności, niewygody czy zagrożenia upadkiem (Trudności w poruszaniu się, 1987), zabiegi z przestrzenią (Romanica Toscana, 1987). Niekiedy surrealna atmosfera wynikała wprost z tematu czy przedstawionej sytuacji egzystencjalnej. We własnym odczuciu artysta uważa lata 90., za okres twórczości o wiele ważniejszy niż wcześniejsze dokonania. W latach 90. prowadził, wspólnie z Markiem Sobczykiem prywatną Szkołę Sztuki w Warszawie. W 1997 roku nastąpiła zmiana używanej przez Jarosława Modzelewskiego techniki malarskiej z olejnej na temperową. Zamiarem artysty było ożywienie płócien przez technikę tempery, która pozwala na swobodniejsze kształtowanie faktury płótna. W twórczości artysty pojawiły wkrótce nowe wątki. Na przełomie 2001 i 2002 roku w Galerii Kordegarda w Warszawie odbyła się wystawa pt. "Obraz jako wyraz obserwacji wnętrza kościelnego". Obrazy prezentowane na tej wystawie to efekt odkrycia przez Modzelewskiego nowego obszaru zainteresowań - wnętrz kościołów. Szczególne znaczenie ma zaobserwowana przez artystę prozaiczność tych wnętrz, która kontrastuje z ich duchowym i sakralnym przeznaczeniem. Specyficzna atmosfera obrazów Modzelewskiego i filmowy sposób kadrowania tematu sprawia, że krytycy chętnie porównują go do Edwarda Hoppera.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

27
Jarosław MODZELEWSKI (ur. 1955, Warszawa)

"Palacz", 2001 r.

tempera żółtkowa/płótno, 150 x 250 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Jarosław / Modzelewski / "Palacz" / temp. ż. 150 x 250 / 2001'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- zakup bezpośrednio od artysty
- kolekcja prywatna, Warszawa

WYSTAWIANY:
- Od znaków do strusi, Galeria Promocyjna, Warszawa, 2001-2002
- Kilka wątków, Muzeum Górnośląskie, Bytom, 2005

LITERATURA:
- A. Gniotek, Każdy maluje po swojemu, "Dzień dobry", nr 1 (11 I), 2002, s. 12 (il.)
- Kilka wątków, katalog wystawy, Muzeum Górnośląskie, Bytom 2005 (il.)
- Magdalena Łukaszewska, Anna Drewska, “Na rynku malowane”, “Newsweek”, 7.08.2005, s. 89 (il.)
- Jarosław Modzelewski. Obrazy 1977-2006, red. Jan Michalski, Galeria Zderzak, Kraków 2006, kat. 365, s. 211 (il.)

„W obrazie z iluzją przestrzeni może pojawić się potrzeba czegoś więcej. (…) Czy podążać systematycznie, w duchu tradycji, czy ją odrzucić i zaufać intuicji, wyczuciu. A może mieszać te drogi, w jakich proporcjach?” – JAROSŁAW MODZELEWSKI

W 2001 roku, kiedy powstał obraz „Palacz”, Jarosław Modzelewski kupił posiadłość pod Czerwińskiem nad Wisłą. Był to moment, w którym artysta zmierzył się z „prawdziwym” pejzażem: na jego obrazach pojawia się rzeka, rybacy, wschody i zachody słońca. Malowane temperami prace osadzone są w realistycznej konwencji, z podziałem na wyraźne plany. Tworząc obrazy, artysta sięgnął po pomoc fotografii, która utrwalała spojrzenie, pełniąc zarazem rolę pośrednika.
W ten sposób autor „Palacza” przepracował swoje otoczenie, w charakterystyczny sposób obchodząc się z przestrzenią. Owa przestrzeń, początkowo wypełniona architekturą, otworzyła się na naturę wraz z nabyciem posiadłości. Modzelewskiego inspirowało łagodne rozlewisko rzeki, zza której wyłaniał się las Puszczy Kampinoskiej; XII-wieczny klasztor górujący nad Czerwińskiem, stare cmentarne krzyże. Taką wiejską sielskością emanuje prezentowany obraz, zaklęty w czasie moment ciszy, samotnej zadumy człowieka nad przyrodą. Zresztą w pejzażach Jarosława Modzelewskiego zawsze wyczuwalna jest ludzka obecność. Rybak, duchowny, pacjent, chłopiec, dziewczynka, przechodzień – pejzaż Modzelewskiego nigdy nie jest pusty. Zdaje się, że jest, jak u wielkich romantyków, miejscem wędrówki ducha. Obserwując wnikliwie jego dorobek, Jarosław Modzelewski jawi się jako malarz umiaru. Obce mu są radykalne pozycje, które zajmowali artyści jego pokolenia. Być może właśnie „nowoczesność” skłoniła go do rozpoczęcia dialogu z tradycją. W latach 90. sięgnął po temat martwych natur, malarstwo dwudziestolecia międzywojennego, a potem motyw wiślanych pejzaży, zawsze z głęboką świadomością drogi rozwoju malarstwa. Ten egzystencjalny realizm to malarstwo bez ambicji rewolucyjnych, a mimo to stanowiące jedno z najważniejszych odniesień końca XX i początku XXI wieku w Polsce.

Studiował na warszawskiej ASP - w 1980 roku obronił dyplom z malarstwa w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Był współzałożycielem Gruppy, z którą wystawiał w latach 1983-92. W tym też okresie w obrazach artysty znajdują odbicie wydarzenia, którymi żyła Polska. Jest uważany za jedną z głównych postaci "Ekspresji lat 80.". W latach 1986-89 tworzył obrazy figuralne, których forma (kolor, modelunek, perspektywa) odpowiadała zasadom realizmu, jednak charakterystyka postaci, a zwłaszcza sytuacji, w jakich były one przedstawiane, odznaczała się drażniącą niezwykłością. Artysta uzyskiwał ten efekt np. przez dublowanie figur (Fotograf. Fotograf, 1986), ujmowanie postaci w sytuacji niepewności, niewygody czy zagrożenia upadkiem (Trudności w poruszaniu się, 1987), zabiegi z przestrzenią (Romanica Toscana, 1987). Niekiedy surrealna atmosfera wynikała wprost z tematu czy przedstawionej sytuacji egzystencjalnej. We własnym odczuciu artysta uważa lata 90., za okres twórczości o wiele ważniejszy niż wcześniejsze dokonania. W latach 90. prowadził, wspólnie z Markiem Sobczykiem prywatną Szkołę Sztuki w Warszawie. W 1997 roku nastąpiła zmiana używanej przez Jarosława Modzelewskiego techniki malarskiej z olejnej na temperową. Zamiarem artysty było ożywienie płócien przez technikę tempery, która pozwala na swobodniejsze kształtowanie faktury płótna. W twórczości artysty pojawiły wkrótce nowe wątki. Na przełomie 2001 i 2002 roku w Galerii Kordegarda w Warszawie odbyła się wystawa pt. "Obraz jako wyraz obserwacji wnętrza kościelnego". Obrazy prezentowane na tej wystawie to efekt odkrycia przez Modzelewskiego nowego obszaru zainteresowań - wnętrz kościołów. Szczególne znaczenie ma zaobserwowana przez artystę prozaiczność tych wnętrz, która kontrastuje z ich duchowym i sakralnym przeznaczeniem. Specyficzna atmosfera obrazów Modzelewskiego i filmowy sposób kadrowania tematu sprawia, że krytycy chętnie porównują go do Edwarda Hoppera.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.