Niewiele jest postaci, które w tak znaczący sposób zawarzyły na rozwoju estetyki nowego klasycyzmu jak Wacław Borowski. Był uczniem Józefa Mehoffera. Kontynuował studia artystyczne w Paryżu, gdzie nie uległ natychmiastowej fascynacji malarstwem awangardowym, lecz stopniowo poznawał kolekcję dawnych mistrzów w Luwrze, a następnie sztukę renesansu ze zbiorów w Cluny oraz sztukę orientalną z Musée Guimet. Do Polski wracał wzbogacony oraz doświadczenie ilustratora (pracował bowiem dla czasopisma "Museion" promującego odrodzenie klasycyzmu w sztuce). Czas powstania prezentowanej na aukcji pracy to okres, w którym Borowski działał w Stowarzyszeniu Artystów Polskich "Rytm", którego był współzałożycielem i prezesem. "Rytm" był organizacją, która miała na celu wskrzeszenie sztuki dekoratywnej, często o charakterze użytkowym. Brak rygorystycznego programu artystycznego sprawił, iż "Rytm" łączył takie indywidualności jak Zofia Stryjeńska, Rafał Malczewski i Eugeniusz Zak. To z Zakiem Borowski dzielił podobny liryczny stosunek do rzeczywistości operując formą stylizowaną na dawnych mistrzach Quattrocenta.
Prezentowana praca ukazuje jeden z kanonicznych motywów sztuki pierwszych dekad XX wieku. Pierrot, obok Arlekina i Sciapino, był jedną z wiodących postaci włoskiej commedii dell'arte. Występował on bez maski, z pobieloną twarzą, w obszernym białym stroju, który zdobią olbrzymie guziki. Jego nieodłącznymi atrybutami były kreza, kapelusz lub czarna czapeczka. Malarze przełomu XIX i XX wieku widzieli w nim cierpiącego samotnika, wrażliwca, outsidera odzwierciedlającego los modernistycznego artysty. Jego wdzięczna postać skłaniała do poszukiwań nad ekspresją płynącą z syntetycznego traktowania formy i kontrastowego zestawienia barw. Pierrot Borowskiego nie niesie bagażu dawnych interpretacji: przedstawiony jest sam, lecz nie jest samotnikiem. Wyraz twarzy wskazuje na wyczekiwanie czegoś w napięciu lub wpatrywanie się w coś. Być może zaraz wejdzie na scenę i zagra na znajdującej się nieopodal gitarze? Nie wiadomo czy Wacław Borowski miał okazję zobaczyć w latach 20. XX wieku prace autorstwa André Deraina, lecz przedstawienie postaci oraz dbałość o formę wskazują na ich artystyczne pokrewieństwo.


W latach 1905-09 studiował w ASP w Krakowie u J. Mehoffera. Lata 1909-1913 spędził w Paryżu, gdzie kopiował obrazy dawnych mistrzów z kolekcji Luwru. W latach 1927-1933 uczył malarstwa i kompozycji w Instytucie Sztuk Plastycznych w Warszawie. Był współzałożycielem i prezesem grupy "Rytm", należał też do TAP "Sztuka". Zajmował się malarstwem monumentalnym i sztalugowym oraz litografią. W swoich obrazach łączył tendencje do kubizującej geometryzacji z elementami klasycyzmu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

27
Wacław BOROWSKI (Łódź 1885 - Łódź 1954)

Pierrot, circa 1930 r.

kredka, ołówek/papier, 55 x 40 cm (w świetle passe-partout)
sygnowany l.d.: 'WBorowski'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Niewiele jest postaci, które w tak znaczący sposób zawarzyły na rozwoju estetyki nowego klasycyzmu jak Wacław Borowski. Był uczniem Józefa Mehoffera. Kontynuował studia artystyczne w Paryżu, gdzie nie uległ natychmiastowej fascynacji malarstwem awangardowym, lecz stopniowo poznawał kolekcję dawnych mistrzów w Luwrze, a następnie sztukę renesansu ze zbiorów w Cluny oraz sztukę orientalną z Musée Guimet. Do Polski wracał wzbogacony oraz doświadczenie ilustratora (pracował bowiem dla czasopisma "Museion" promującego odrodzenie klasycyzmu w sztuce). Czas powstania prezentowanej na aukcji pracy to okres, w którym Borowski działał w Stowarzyszeniu Artystów Polskich "Rytm", którego był współzałożycielem i prezesem. "Rytm" był organizacją, która miała na celu wskrzeszenie sztuki dekoratywnej, często o charakterze użytkowym. Brak rygorystycznego programu artystycznego sprawił, iż "Rytm" łączył takie indywidualności jak Zofia Stryjeńska, Rafał Malczewski i Eugeniusz Zak. To z Zakiem Borowski dzielił podobny liryczny stosunek do rzeczywistości operując formą stylizowaną na dawnych mistrzach Quattrocenta.
Prezentowana praca ukazuje jeden z kanonicznych motywów sztuki pierwszych dekad XX wieku. Pierrot, obok Arlekina i Sciapino, był jedną z wiodących postaci włoskiej commedii dell'arte. Występował on bez maski, z pobieloną twarzą, w obszernym białym stroju, który zdobią olbrzymie guziki. Jego nieodłącznymi atrybutami były kreza, kapelusz lub czarna czapeczka. Malarze przełomu XIX i XX wieku widzieli w nim cierpiącego samotnika, wrażliwca, outsidera odzwierciedlającego los modernistycznego artysty. Jego wdzięczna postać skłaniała do poszukiwań nad ekspresją płynącą z syntetycznego traktowania formy i kontrastowego zestawienia barw. Pierrot Borowskiego nie niesie bagażu dawnych interpretacji: przedstawiony jest sam, lecz nie jest samotnikiem. Wyraz twarzy wskazuje na wyczekiwanie czegoś w napięciu lub wpatrywanie się w coś. Być może zaraz wejdzie na scenę i zagra na znajdującej się nieopodal gitarze? Nie wiadomo czy Wacław Borowski miał okazję zobaczyć w latach 20. XX wieku prace autorstwa André Deraina, lecz przedstawienie postaci oraz dbałość o formę wskazują na ich artystyczne pokrewieństwo.


W latach 1905-09 studiował w ASP w Krakowie u J. Mehoffera. Lata 1909-1913 spędził w Paryżu, gdzie kopiował obrazy dawnych mistrzów z kolekcji Luwru. W latach 1927-1933 uczył malarstwa i kompozycji w Instytucie Sztuk Plastycznych w Warszawie. Był współzałożycielem i prezesem grupy "Rytm", należał też do TAP "Sztuka". Zajmował się malarstwem monumentalnym i sztalugowym oraz litografią. W swoich obrazach łączył tendencje do kubizującej geometryzacji z elementami klasycyzmu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.