No name to artysta znany i rozpoznawany w świecie sztuki, mający na swoim koncie wiele wystaw zbiorowych i indywidualnych. Jest kilkukrotnym stypendystą i laureatem prestiżowych nagród. Jego prace znajdują się w kolekcjach instytucjonalnych i prywatnych w kraju i za granicą. „Awangarda bzy maluje” to tytuł zaczerpnięty ze słynnego projektu Przemysława Kwieka. No name postanowił zostać kontynuatorem projektu, lecz nieco zmienił jego założenia. Mianowicie chce sprawdzić czy bardziej liczy się nazwisko czy sam obraz, oraz czy namalowane kwiaty będą miały większy popyt na rynku od jego własnych, abstrakcyjnych dzieł. Malowanie kwiatów przez artystów to długotrwała tradycja. Większość artystów awangardowych malowała kwiaty dla zarobku, ponieważ było to malarstwo bardziej zrozumiałe i przyswajalne. Jak pisze Przemysław Kwiek: „moja matka mówiła, że ja się wygłupiam w Sztuce, ale te kwiaty, to są piękne.” Wybór kwiatów jako tematu obrazów nie był jednak przypadkowy, ponieważ abstrakcyjne myślenie bardzo dobrze można przełożyć na organiczną formę w malarstwie rodzajowym. Artysta No name będzie wystawiał prace na aukcjach i w galeriach komercyjnych, następnie po zakończeniu projektu, zrobi wystawę z kwiatowych obrazów, na której się ujawni. Jak pisał Przemysław Kwiek: w manifeście do projektu „Awangarda bzy maluje”: „Nazwisko i ranga artysty gwarantują w każdym przypadku zysk.”

12
NO NAME

Tulipany 2, 2018

akryl, płótno, 91 x 81 cm, sygn. p.d. i na odwrocie

Zobacz katalog

Sopocki Dom Aukcyjny Galeria Warszawa

75 Aukcja Młodej Sztuki

27.02.2019

19:00

Cena wywoławcza: 1 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

No name to artysta znany i rozpoznawany w świecie sztuki, mający na swoim koncie wiele wystaw zbiorowych i indywidualnych. Jest kilkukrotnym stypendystą i laureatem prestiżowych nagród. Jego prace znajdują się w kolekcjach instytucjonalnych i prywatnych w kraju i za granicą. „Awangarda bzy maluje” to tytuł zaczerpnięty ze słynnego projektu Przemysława Kwieka. No name postanowił zostać kontynuatorem projektu, lecz nieco zmienił jego założenia. Mianowicie chce sprawdzić czy bardziej liczy się nazwisko czy sam obraz, oraz czy namalowane kwiaty będą miały większy popyt na rynku od jego własnych, abstrakcyjnych dzieł. Malowanie kwiatów przez artystów to długotrwała tradycja. Większość artystów awangardowych malowała kwiaty dla zarobku, ponieważ było to malarstwo bardziej zrozumiałe i przyswajalne. Jak pisze Przemysław Kwiek: „moja matka mówiła, że ja się wygłupiam w Sztuce, ale te kwiaty, to są piękne.” Wybór kwiatów jako tematu obrazów nie był jednak przypadkowy, ponieważ abstrakcyjne myślenie bardzo dobrze można przełożyć na organiczną formę w malarstwie rodzajowym. Artysta No name będzie wystawiał prace na aukcjach i w galeriach komercyjnych, następnie po zakończeniu projektu, zrobi wystawę z kwiatowych obrazów, na której się ujawni. Jak pisał Przemysław Kwiek: w manifeście do projektu „Awangarda bzy maluje”: „Nazwisko i ranga artysty gwarantują w każdym przypadku zysk.”